Zimą las jest bardzo zmarznięty
aż po czubki gołych konarów
białym szalem wskroś otulony
pod polami stoi do mgły przytulony
dmucha w palce nagich gałęzi
podryguje na stopach korzeni
co rano przez prześwity drzew
poszukuje słońca promieni
sarny prowadzi do paśników
gdzie czeka owies i siano
dla dzików pyszne żołędzie
na niedźwiedzie zerknie - ciekawski
aż po czubki gołych konarów
białym szalem wskroś otulony
pod polami stoi do mgły przytulony
dmucha w palce nagich gałęzi
podryguje na stopach korzeni
co rano przez prześwity drzew
poszukuje słońca promieni
sarny prowadzi do paśników
gdzie czeka owies i siano
dla dzików pyszne żołędzie
na niedźwiedzie zerknie - ciekawski
ptaki odszuka w
gniazdach
by świtaniem rozśpiewały się trelem
sadź firankami rozwiesi na drzewie
białe brzozy w powiewne sukienki
tulmy ciepło naszych spojrzeń
niech wieczny ogień w nich płonie
strącając z serca powiew mrozu
czekajmy na tej zimy zakończenie
by świtaniem rozśpiewały się trelem
sadź firankami rozwiesi na drzewie
białe brzozy w powiewne sukienki
tulmy ciepło naszych spojrzeń
niech wieczny ogień w nich płonie
strącając z serca powiew mrozu
czekajmy na tej zimy zakończenie